Pages

 
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 stycznia 2013

Kiedy nasze oczy zdradzają kłamstwo?

1 komentarzy
Nawiązując do komentarza W. pod krórymś z poprzednich postów postanowiłem napisać trochę o tym, co pokazują nasze gałki oczne. Właściwie temat wywodzi się z NLP, które traktuję trochę jak pseudonaukę, niemniej jednak warto go przytoczyć, choćby jako ciekawostkę.

Podobno na podstawie tego, gdzie w danym momencie patrzymy można odkryć czy kłamiemy.

Jak to działa? Są trzy płaszczyzny, na które kierujemy oczy i łączą się one bezpośrednio z naszymi zmysłami.

Spróbujcie sobie teraz przypomnieć najpiękniejszy widok w waszym życiu. Jaka była pora dnia i jaki dominował kolor? Czy było słychać dźwięki, może śpiewały ptaki? I co najważniejsze, co wtedy czuliście?

W trakcie pierwszego pytania Wasz wzrok powinien powędrować w górę.
Kiedy przypominamy sobie obrazy kierujemy wzrok właśnie w stronę naszego czoła w lewo lub w prawo.

Przypominając sobie dźwięki odruchowo kierujemy wzrok w kierunku naszych receptorów słuchowych czyli innymi słowy uszu ;-)

Kiedy spoglądamy w kierunku naszych ramion może to oznaczać przypominanie sobie uczuć, jakie wtedy odczuwaliśmy.

Ok, ale jak poznać czy ktoś kłamie? W zależności od kierunku, w którym spoglądamy uruchamia się inna część naszego mózgu. Jeden kierunek uruchamia część odtwórczą - wtedy sięgamy po wspomnienia, zaś drugi część twórczą - wyobraźnię. Co WAŻNE bzdurą jest z góry określenie, że jeśli ktoś spogląda w górę w prawo to wymyśla. De facto to gdzie patrzymy zależy od wielu czynników np. tego czy jesteśmy lewo, czy  może praworęczni.

Aby zobaczyć czy ktoś wymyśla należy zatem ustalić punkt odniesienia (baseline). W praktyce mogłoby to wyglądać następująco:

Żona pyta męża: "Kochanie, pamiętasz może Marcina, którego poznaliśmy na weselu? Bardzo podobał mi się jego krawat, może kupimy Ci taki?". Wtedy mąż, zmotywowany lekko zazdrością zacznie sobie usilnie przypominać rzeczony krawat spoglądając w górę i załóżmy, że w prawo. Wtedy można zadać kilka pytań dotyczących np. ostatniej imprezy i jeśli spojrzenie będzie wędrowało w górę, ale w lewo będzie to oznaczać, że nasza druga połówka używa właśnie wyobraźni do tworzenia lokalu, w którym rzekomo był ;-)

Podsumowując

Jeśli spoglądamy w górę i w jedną ze stron przypominamy sobie obrazy, w przeciwną - wymyślamy obrazy.
Patrząc w stronę jednego ucha przypominamy sobie dźwięki, a patrząc w stronę przeciwnego tworzymy je.
Spoglądając na jedno z ramion przypominamy sobie uczucie towarzyszące jakiemuś wydarzeniu, a patrząc na ramię przeciwne prowadzimy dialog wewnętrzny ze sobą (próbujemy utrzymać w ryzach nasze obecne emocje).

A co kryje się w Twoich uczach?


sobota, 19 stycznia 2013

Jak zdradzają nas gesty - cz. II Trzy Małpy

2 komentarzy
Zapewne zdarzyło wam się kiedyś widzieć obrazek przedstawiający trzy małpy, z których jedna zakrywa oczy, druga usta, a trzecia uszy.

Źródło: http://www.wallpapersstudio.com
Małpy te bardzo trafnie obrazują co robimy, kiedy spotykamy się z czymś dla nas niewygodnym i niekomfortowym. W symbolice małpy mówią "nie słyszeć zła, nie widzieć zła i nie mówić złych rzeczy", a ich gesty są idealnym przykładem naszych konfrontacji z kłamstwem - tym przez nas wymawianym, a także słyszanym od innych.

Pierwszy gest czyli zakrywanie ust idealnie widać w przypadku kłamiących dzieci.

Źródło: http://www.parentsconnect.com/
Dzieci kiedy kłamią odruchowo zakrywają usta ponieważ wiedzą, że powiedziały coś złego. Tak samo zresztą robią dorośli, np. Tom Hanks kiedy przez przypadek przeklął na antenie.

Źródło: http://westsidetoastmasters.com/

Podobny mechanizm włącza się w każdym z nas, kiedy wiemy że mówimy coś złego czyli np. kłamiemy, przeklniemy w towarzystwie, komuś naubliżamy itd. Gest ten można więc zaliczyć do grupy tych, które mogą oznaczać kłamstwo.

Kolejny gest czyli pocieranie powieki wygląda tak:

Źródło: http://3.bp.blogspot.com/

i jest bardziej subtelną wersją gestu, który możemy zobaczyć u dzieci.

Źródło: http://pakmed.net/
W obu przypadkach mamy połączony gest z mikroekspresją - strach i próba jego zablokowania przez przerwanie kontaktu wzrokowego.

Taki gest może być reakcją na kilka rzeczy: po pierwsze próbuję odwrócić wzrok od złej czy budzącej wstręt rzeczy, którą właśnie robię - czyli kłamstwa, a po drugie podświadomie wyłapuję sygnały związane z kłamstwem innej osoby i nie chcę na nie patrzeć.

U kobiet gest pocierania oczu może być bardziej subtelny i charakteryzować się dotykaniem okolic oczu, a jest to często związane z obawą przed zniszczeniem sobie makijażu ;-)

Ostatni z gestów czyli pocieranie ucha jest związany ze słyszeniem rzeczy interpretowanych przez nas jako złe (niezależnie od tego, czy my je mówimy czy mówi je ktoś inny).



Na koniec, jeśli macie ochotę na 10 minut śmiechu i tortury w jednym dla dobra nauki to polecam obejrzeć zamieszczony niżej film przedstawiający 10 najgorszych występów w amerykańskim Idolu i poobserwować reakcję jurorów na beznadzieję, z którą są konfrontowani. W trakcie filmu obserwujcie proszę także swoje reakcje ;-)


Życzę dużo śmiechu i przyjemności na sobotę.

sobota, 12 stycznia 2013

Projekt "Czarodzieje"

0 komentarzy
Ciekawostka:

Dr Maureen O'Sullivan oraz Dr Paul Ekman, którzy stanowią pierwowzór dla głównych bohaterów serialu Lie to Me przeprowadzili badanie na ponad 20 tysiącach ludzi (prawnikach, biznesmenach, pracownikach socjalnych, agentach FBI i Secret Service itd.) poszukując osób, które posiadają ponadprzeciętne zdolności do wykrywania kłamstw, a których nazwali "Czarodziejami Prawdy" ("Truth Wizards").

Okazuje się, że takich osób nasza para naukowców znalazła tylko 50 czyli 0,25% populacji.



"Czarodzieje Prawdy" wykazują ponad 80% skuteczność w wykrywaniu kłamstw, gdzie skuteczność zwykłego śmiertelnika jest na poziomie rzutu monetą czyli 50/50. Co ciekawe większość z nich nie przechodziła wcześniej żadnego specjalnego treningu. Jeśli interesuje Was temat, to polecam blog jednej z takich osób, gdzie opisuje ona różne bieżące tematy dziejące się w USA (zamachy, zabójstwa itd.) i analizuje nagrania z potencjalnymi podejrzanymi.

Blog niestety jest po angielsku, ale dla tych sprawnych językowo może być nie lada gratką.

Oto adres bloga: http://blog.eyesforlies.com/

Życzę ciekawej lektury ;-)

Dlaczego kobiety są lepszymi kłamcami niż faceci?

0 komentarzy
Wpis ten chciałbym zacząć od przewrotnego aforyzmu ze Świętego Ambrożego - "Aby oszukać kobietę, potrzebny był wąż, ale aby oszukać mężczyznę, wystarczyła kobieta".

Widać, że już siedemnaście wieków temu co bystrzejsi wiedzieli, że kobiety nie tylko są lepszymi kłamcami, ale także lepiej te kłamstwa rozpoznają.

Wynika to przede wszystkich z kilku uwarunkowań jak zwykle związanych z naszą naturą ;-)

Po pierwsze tak jak już kiedyś pisałem jest kilka podstawowych emocji, które są wyrażane przez ludzi niezależnie od wieku, rasy, pochodzenia i kultury w której byli wychowywani. To wiemy dzięki Paulowi Ekmanowi.

Cegiełkę dołożył jego następca Doktor David Matsumoto, który przeprowadzał badania na niewidomych zawodnikach Judo. Pytanie które sobie zadał, to czy universalne emocje są wrodzone czy nabyte. W tym celu przeanalizował kilka tysięcy zdjęć zrobionych w trakcie olimpiady i paraolimpiady w 2004 roku.

Okazało się, że zawodnicy, którzy byli niewidomi od urodzenia okazywali emocję w ten sam sposób jak osoby widzące. Wniosek - mikroekspresje są wrodzone.

Pojawiło się wtedy kolejne pytanie: "Po co nam one?" I tutaj zbliżamy się do naszej odpowiedzi odnośnie kobiet.

Jedynym sposobem dziecka na porozumiewanie się z dorosłymi mniej więcej do 12 miesiąca życia są na początku płacz, a później właśnie emocje okazywane ekspresjami twarzy. Stąd też osoby, której najczęściej opiekują się dziećmi w tym czasie - czyli kobiety dużo lepiej potrafią je rozpoznawać.

To wyjaśniałoby, dlaczego lepiej wykrywają kłamstwa, ale dlaczego są lepszymi kłamcami?



Powodów jest kilka. Pierwszy wiąże się z naszym poprzednim wnioskiem - jeśli kobiety lepiej czytają emocje to są w stanie dużo lepiej nimi manipulować czyli często lepiej okłamywać. Już niemowlęta płci żeńskiej dużo częściej okazują współczucie i empatię płacząc kiedy inne dziecko płacze, a później same stają się mistrzami w wywoływaniu współczucia u innych również płacząc czyli manipulując emocjami ;-)

Dodatkowo, kobiety - płeć piękna wpisują się idealnie w kolejne badania, w których dowiedziono że bardziej wierzy się osobom atrakcyjnym - stąd kobietom jest po prostu łatwiej kłamać.

Ostatnim już powodem jest dużo bogatsza wyobraźnia kobiet, które potrafią w trakcie kłamstwa wymyślić bardzo wyrafinowane i skomplikowane historie, co dodaje im wiarygodności. Drodzy Panowie, ze swoim "rozładował mi się telefon" wyglądamy przy tym, trzeba przyznać, dość marnie.

piątek, 11 stycznia 2013

Mikroekspresja IV - Pogarda

0 komentarzy
Dzisiaj troszkę mniej przyjemnie - o pogardzie.Większość ludzi rozpoznaję pogardę bez większego problemu. Udostępniłem kilku znajomym kurs rozpoznawania mikroekspresji twarzy METT stworzony przez Paula Ekmana, o którym pisałem wcześniej i okazuje się, że bez żadnego wcześniejszego treningu rozpoznawali pogardę na poziomie 90-95%.

Wynikać to może z kilku rzeczy - po pierwsze stoi za tą ekspresją hierarchia - najczęściej okazują ją osoby wyżej w hierarchii przez co hierarchia staje się widoczna, a po drugie mikroekspresja jest po prostu łatwa do zauważenia ;-)

Simon Cowell - juror X-Factor
Simon Cowell - juror X-Factor
Źródło: http://www.racoonlab.com
George W. Bush pokazujący pogardę
George W. Bush pokazujący pogardę
Źródło: http://www.racoonlab.com

Cały ruch w trakcie mikroekspresji pogardy wyrażany jest praktycznie tylko po jednej stronie twarzy. Charakteryzuje się delikatnym uniesieniem kącika ust oraz napięciem mięśnia policzka (często widoczny jest tylko ruch policzka, który jest bardzo ciężki do wychwycenia).

Dzisiaj w ramach zobrazowania emocji pogardy zapraszam na wywiad Łukasza Jakóbiaka z Krzysztofem Rutkowskim. Proponuję oczywiście obejrzeć cały wywiad dlatego że Pan Krzysztof, co pewnie jest w jego zawodzie potrzebne, potrafi zachować kamienną twarz przy wielu trudnych pytaniach.


Niemniej jednak w trakcie wywiadu (9:32) pojawia się temat Moniki Olejnik. Reakcją Pana Krzysztofa są dwie mikroekspresje:


Pierwsza to ewidentna złość (9:43) , ale o złości będę jeszcze pisał w kolejnych postach.

Druga, która pierwszy raz w całym wywiadzie pojawia się w 9:50, później 10:05 (końcówka słowa "argumentów), 10:09 (początek słowa "wbiła się") to ewidentna pogarda. Tak mocna, że jest akcentowana w każdym wypowiadanym w tym fragmencie zdaniu. Później przy przejściu do kolejnego tematu zanika.

Widać dokładnie, że pracuje tylko jedna strona twarzy w trakcie wypowiadania słowa  "polityków" - ewidentna oznaka pogardy.
Można stąd wywnioskować, że Pani Monika Olejnik mocno zaszła Krzysztofowi Rutkowskiemu za skórę i żywi on do niej głęboką urazę.

Gdybyście zauważyli coś ciekawego, co pominąłem pisząc o tym wywiadzie, to komentujcie. Z chęcią powymieniam na ten temat poglądy.

środa, 9 stycznia 2013

Hot or not czyli jak emocje wpływają na temperaturę naszego ciała

1 komentarzy
Zainspirowany serialem Lie to Me zacząłem czytać trochę o temperaturze ciała.

W serialu Dr Lightman jest w stanie rozpoznać strach osoby na podstawie uścisku dłoni, a właściwie różnicy temperatury dłoni w trakcie powitania i pożegnania (całe spotkanie trwało 3 minuty więc raczej nie było to trudne).

Nasz organizm ze względów ewolucyjnych najczęściej reaguje na 2 możliwe sposoby - przygotowaniem do ataku lub przygotowaniem do ucieczki. Kiedyś było to kluczowe dla naszego przetrwania - dzisiaj dalej nam wskazówki do wykrywania emocji.

Temperatura naszego ciała wynosi zazwyczaj 36,6 stopni, ale może wahać się w zależności od naszego stanu emocjonalnego. Te stany emocjonalne są też mocno zakorzenione w naszym słownictwie. Na przykład kiedy mówimy, że ktoś jest "zimny jak głaz" może tak być na obu poziomach zarówno emocjonalnym jak i fizycznym.

Taka mocno spięta osoba na zewnątrz nie okazuje emocji, ale wewnątrz kieruje nią strach. Podstawowymi symptomami strachu oprócz mikroekspresji jest odpływ krwi z górnych części naszego ciała do nóg, co kiedyś bardzo pomagało w ucieczce. Dlatego też stajemy się bladzi, a nasze górne części ciała robią się wyraźnie zimniejsze.

Z drugiej strony pobudzenie powoduje przypływ krwi do górnych części ciała. Nasz nos i usta lekko się powiększają (u kobiet powoduje to efekt rozchylonych ust), źrenice rozszerzają żeby uchwycić więcej informacji, a temperatura ciała mocno wzrasta powodując wypieki. Ale podniecenie to już temat na osobny wpis ;-)

Widząc te objawy pobudzenia często mówimy o kimś, że jest "gorąca/y"  i takie osoby są dla nas pociągające.


wtorek, 8 stycznia 2013

Co naprawdę oznacza uśmiech i do czego jest nam potrzebny

0 komentarzy
Powszechna jest opinia, że uśmiech jest oznaką szczęścia. Często tak jest, ale jest też drugie dno.

Według badań przeprowadzonych na innych naczelnych, szczególnie na szympansach, uśmiech ma w ich interakcjach jeszcze jedną znaczącą rolę - jest nią okazywanie uległości.

Właśnie wróciłem z pokoju moich dzieci, które zamiast spać hałasują. Ich naturalną reakcją na moją groźną minę i szorstkie "spać" zawsze jest uśmiech.

Tak samo działa to u szympansów - uśmiech oznacza po prostu - "nie jestem dla Ciebie zagrożeniem, jestem po prostu dzieckiem". Uśmiech po płaczu jest jedną z pierwszych emocji, których uczymy się w naszym życiu i kluczową dla tego, żebyśmy mogli to życie zachować (chociaż w znacznie mniejszym stopniu niż kiedyś).

Nasz mózg również najlepiej ze wszystkich rozpoznaje mikroekspresję opartą na uśmiechu - szczęście. Tak ukształtowała nas ewolucja - z daleka musieliśmy widzieć czy osobnik, który się zbliża uśmiecha się - co oznaczało, że nie jest wrogi - czy może zaciska usta i ściąga brwi, co znaczyło że może być potencjalnym agresorem.

Z drugiej strony czyli perspektywy osobnika, który się zbliżał uśmiech miał właściwości rozbrajające - z daleka pokazywaliśmy za jego pomocą, że nie mamy wrogich zamiarów - jeśli ktoś do kogo się zbliżaliśmy odpowiadał uśmiechem, to znaczy że wszystko było w porządku. Spróbujcie utrzymać groźną minę, kiedy ktoś się do Was uśmiecha - jest to bardzo trudne.

Paul Ekman przeprowadzając badanie odnośnie śmiechu i kłamstwa odkrył, że osoby które kłamią śmieją się mniej niż te zachowujące szczere intencje. Osoba niewinna stara się udobruchać tym oskarżyciela, a osoba mająca coś do ukrycia będzie starała się ukryć również swoje uczucia.

I na koniec jeszcze jedno: podobno 1 minuta szczerego śmiechu daje nam do 45 minut późniejszego rozluźnienia także jeśli jesteś spięta/y to po prostu się uśmiechnij ;p






poniedziałek, 7 stycznia 2013

Mikroekspresja III - Wstyd

0 komentarzy
Miałem dzisiaj pisać całkiem o czymś innym, ale obejrzałem wywiad, który mocno mnie zainspirował i został wstyd ;-)

Nie wyprzedzając jednak faktów, zacznijmy od tego, czym w ogóle jest uczucie wstydu. Według definicji, którą znalazłem w Internecie wstyd (shame) jest poczuciem własnej ułomności. Szczerze mówiąc kiedy to przeczytałem to nie byłem do końca zadowolony. Wstyd, o którym mówimy w przypadku mikroekspresji dla mnie jest bardziej ubolewaniem (regret) czyli żałowaniem czegoś, co zrobiliśmy.


Wstyd w tym przypadku można dość prosto rozpoznać. Zwieszona głowa i spuszczony wzrok, każdy z nas nie raz robił tak, gdy coś zbroił. Zachowujemy się wtedy jak gdyby wzrok naszego rozmówcy nas palił i staramy się go unikać.

Oglądałem dzisiaj wywiad Jakóbiaka (respect za zadawane pytania) z Maciejem Stuhrem. Wrzucam poniżej:



Praktycznie na samym początku (2:25) Łukasz pyta Pana Macieja, czy jego żona jest o niego zazdrosna, a Pan Maciej zaczyna następujący monolog, który od 2:38 dla fanów mowy ciała przeradza się w film sensacyjny ;-)

Pan Maciej mówi: "Kobieta ma bardzo bogatą wyobraźnię i jak my tam znikamy na tych planach filmowych, nie daj Boże ..." Tutaj pojawia się manipulator - Pan Maciej drapie się po nosie. Warto w tym momencie poświęcić chwilkę na trochę nauki. W nosie większości z nas znajduje się tzw. tkanka gadzia, która szybko wypełnia się krwią, kiedy kłamiemy i rozdyma nos. Efekt ten jest nazywany "efektem Pinokia". Potwierdzają to badania z użyciem kamer rejestrujących przepływ krwi w ciele (nota bene te same kamery pokazują, że kiedy mężczyzna kłamie to przez wzrost ciśnienia krwi lekko powiększa się jego penis ;p - dla swojego i waszego dobra pozostawię to jednak poza obszarem obserwacji). Taka sama reakcja (swędzący nos) pojawia się również przy dużym stresie i zaniepokojeniu. Może Pana Maćka po prostu zaswędział noc, ale w trakcie 12 minut wywiadu drapie się jeszcze tylko jeden raz, więc ta opcja raczej odpada.

Następnie Pan Maciej kontynuuje wypowiedź: "... nie daj Boże festiwalach czy wyjazdach" i tutaj następuje kulminacja (2:43). Nasz bohater ściąga usta i zagryza z naszej prawej strony kącik jednej wargi. Znamy wszyscy doskonale powiedzenie "Powinieneś ugryźć się w język", kiedy ktoś za dużo powie. Wygląda na to, że Pan Maciej podświadomie pilnuje się, żeby nie powiedzieć za dużo, stąd subtelne zagryzienie wargi.

Panie Macieju, czasami "shit happens"
Widzimy dodatkowo opuszczoną głowę i spuszczony wzrok - oznaki wstydu.

Przy całym moim szacunku Panie Maćku, coś Pan przed nami ukrywa i mocno się Pan tego wstydzi.

sobota, 5 stycznia 2013

Wstęp do wykrywania kłamstwa

1 komentarzy
Nauczyłem się w ostatnim czasie, że zanim zaczniemy wyciągać wnioski czy dana osoba kłamie czy nie powinniśmy nauczyć się i przestrzegać następujących zasad:

Po pierwsze zawsze powinniśmy u danej osoby najpierw obserwować jej naturalne gesty i zachowania. Pozwala nam to ustalić tak zwany "baseline" czyli bazę, do której odnosimy dalsze zmiany w gestach i mikroekspresjach. Przykład: Jeśli ktoś ma tick nerwowy i często unosi górną wargę, to nie możemy tego interpretować jako oznak emocji.

Po drugie zawsze powinniśmy interpretować gesty i mikroekspresje w grupie. To tak jak w przypadku czytania słów: jeśli widzimy literę A to wcale nie znaczy, że wyraz który się pojawi to ARBUZ. Ale jeśli widać ARB, to szanse że mamy rację znacznie rosną.

Kolejna sprawa to kwestia zgodności mowy ciała z tym, o czym rozmówca mówi. Mam w zanadrzu kilka przykładów, które pokażę później w wywiadzie Łukasza Jakóbiaka z popularną ostatnio Miss Euro - Natalią Siwiec (nota bene Pani Natalia według mnie jest tragicznym kłamcą).

Ostatnia zasada to odczytywanie gestów w kontekście. Panuje obiegowy pogląd, że ludzie którzy mają skrzyżowane ręce są zamknięci na nasze pomysły i przyjmują tzn. pozycję obronną.

Żródło: http://www.biggerpockets.com/renewsblog/wp-content/uploads/2010/09/arms-crossed-dreamstime_137119111.jpg
Czy ta kobieta kupuje Twoje tłumaczenie co robiłeś podczas wczorajszej imprezy czy po prostu chciałaby abyś okrył ją swoją marynarką.

Często jest jednak tak, że może być im po prostu zimno albo znacznie wygodniej jest im siedzieć w tej pozycji, ponieważ ciężar tułowia przesuwa się z odcinka lędźwiowego kręgosłupa wyżej. Jest to często spowodowane wadami postawy i tym, że nie jesteśmy nauczeni siedzieć prosto i mamy ten odcinek kręgosłupa coraz słabszy (wiem po sobie, często krzyżuję ręce w salach z krzesłami bez oparcia).

Skoro przeszliśmy przez część oficjalną, to czas zająć się częścią artystyczną.

Od kiedy zacząłem prowadzić tego bloga czytam bardzo bogatą w przykłady książkę Allana i Barbary Pease o jakże przewrotnym tytule "Mowa ciała". Książka w bardzo bogaty sposób opisuje wiele aspektów mowy ciała i pokazuje związki między nimi.

Ponadto zacząłem od początku (bardzo dokładnie) oglądać serial Lie to Me (polski tytuł to Magia Kłamstw). Oglądanie serialu samego w sobie nie można raczej nazwać naukowym podejściem ;-) dlatego postanowiłem, że oznaka kłamstwa musi pojawić się w co najmniej dwóch źródłach abym mógł opierać na niej wnioski.

Na początek obejrzyjcie wywiad z Łukasza z Natalią Siwiec i spróbujcie odgadnąć kiedy Pani Natalia kłamie.


I tak kilka wskazówek, które pojawiają się w pierwszym odcinku Lie to Me i są potwierdzone przez literaturę naukową:

Lekkie unoszenie ramiom w trakcie lub po jakimś stwierdzeniu można odczytywać jako "nie wiem o czym mówię". Kiedy otwarcie przyznajemy się do tego czy czegoś nie wiemy wygląda to mniej więcej tak:

"Absolutnie nie mam pojęcia"

W przypadku wywiadu Łukasza z Natalią, kiedy Łukasz pyta (2:30) "Jak znalazłaś się na tym stadionie?" Natialia odpowiada "Kupiłam bilety" i wzrusza wyraźnie ramionami. Zastanowiłbym się nad tą odpowiedzią ... Szczególnie, że właśnie w tym momencie wywiadu Natalia robi się bardzo spięta i dodatkowo praktycznie nie zrywa kontaktu wzrokowego.

Istnieje powszechne przekonanie, że kłamiąc odwracamy wzrok od naszego rozmówcy, a jest wręcz przeciwnie - dokładnie obserwujemy go, żeby sprawdzić czy nasze kłamstwo się przyjęło (Natalia otwiera szerzej powieki w tej części wywiadu).

Te wszystkie rzeczy skłaniają mnie bardziej w stronę stwierdzenia, że pierwsze zdjęcie na Stadionie Narodowym to była ustawka, ale to zastrzegam że to tylko moja opinia ;-)

I gratka: (8:57) Łukasz pyta Natalię czy zdradziła swojego męża, a ona odpowiada: "Nie i dlatego jesteśmy razem".

Odpowiadając na pytania zamknięte najczęściej wzmacniamy odpowiedź kiwaniem głowy. Mówiąc "nie" kiwamy przecząco, mówią "tak" potakujemy.

Praktycznie we wszystkich pozostałych pytaniach zadanych w trakcie wywiadu Natalia wzmacnia odpowiedzi przeczące kręceniem głowy. Podczas odpowiedzi na to pytanie jej głowa delikatnie potakuje. Spróbujcie zaprzeczyć czemuś jednocześnie potakując - trudne prawda? W tym przypadku głowa odpowiada na pytanie niezależnie od tego, co mówi Natalia i kolejny raz utrzymuje ona przedłużony kontakt wzrokowy. Śliski temat, ale gdybym miał stawiać na to pieniądze, to powiedziałbym że kłamie.

I na tym chciałbym zakończyć dzisiejsze nocne rozważania na temat prawdy i kłamstwa. Dodatkowo mam do Was prośbę. Jeśli macie jakieś komentarze odnośnie tego co piszę, to proszę dawajcie mi znać. Jestem otwarty na wszelkie uwagi i wskazówki z Waszej strony.

wtorek, 1 stycznia 2013

Mikroekspresja II - Strach

0 komentarzy
Kolejną emocją, którą zacząłem analizować jest strach. Nie powiem, dowiedziałem się przy okazji wielu ciekawych rzeczy ;-)

Strach obok złości to uczucie towarzyszące nam najdłużej w naszej drodze ewolucji. Jest elementem podstawowej strategii przeżycia zwanej "hit or run" (atakuj/uderz albo uciekaj). Odczuwamy strach przez najstarszą część naszego mózgu tzw. gadzi mózg. Kiedy odczuwamy strach nasza twarz robi się blada, ponieważ krew odpływa do dolnych części ciała, żebyśmy mogli uciekać.

Jak w takim razie wyglądają mikroekspresje strachu na naszej twarzy?

1. Nasze brwi unoszą się w górę unosząc powieki mocno odsłaniając gałki oczne - dzięki temu odbieramy więcej boćców wizualnych i jesteśmy w stanie lepiej rozpoznać zagrożenie.

2. Mięśnie policzków mocno ściągają się na boki rozciągając usta.

Mikroeksresja wygląda mniej więcej tak.


A poniżej Profesor Kuźniarz - doradca naszego obecnego prezydenta na pierwszym zdjęciu uważnie słuchający, co można potraktować jako bazę. A na drugim mówiący "W ciągu czterech następnych lat wiele się może zmienić ...". Czyżby Pan Profesor bał się tego, co może zdarzyć się w ciągu następnych 4 lat?


Profesor Roman Kuźniarz - doradca prezydenta RP -  baza
Źródło: TVP Info, Minęła Dwudziesta, 27.12.2012

Profesor Roman Kuźniarz - strach
Źródło: TVP Info, Minęła Dwudziesta, 27.12.2012 - czas 12 minuta 13 sekund